Czêsto nie zdajemy sobie sprawy,
ile wysi³ku trzeba w³o¿yæ, aby ukszta³towaæ pe³nowartoœciowego
cz³owieka.
Psychologia
rozwojowa dziecka wskazuje na szczególnie wra¿liwe okresy, w których
wystêpuj¹
najró¿niejsze potrzeby. Spe³nienie tych potrzeb prowadzi do
harmonijnego rozwoju cz³owieka. Niespe³nienie tych¿e prowadzi do zaburzeñ somatycznych, psychicznych i emocjonalnych.
"Trudno tak
sprzyjaj¹cego czasu dla rozwoju cz³owieka nie doceniæ i nie
wykorzystaæ na korzyœæ samego dziecka.
„(…)
Rozwój - czym jest?
Jest procesem, a wiêc dzieje siê. Jako ³añcuch
procesów z³o¿onych z wielu ognisk, rozgrywaj¹cy siê w czasie.
Podmiot podlega zmianom zarówno iloœciowym i jakoœciowym. Przy czym
zmiany maj¹ charakter progresywny. Ka¿da kolejna
faza rozwoju, bior¹c pod uwagê jak¹kolwiek sferê ¿ycia cz³owieka,
przechodzi kolejne etapy rozwoju, w którym zawsze faza ni¿sza
poprzedza i jest stanem przygotowawczym do kolejnego etapu. Id¹c
dalej w tym rozumowaniu, cz³owiek, któremu w pierwszych trzech
miesi¹cach ¿ycia ograniczono zmys³ wzroku, nigdy nie osi¹gnie tak
rozwiniêtej percepcji wzrokowo-ruchowej, jak¹ osi¹gn¹³by doskonal¹c
swój zmys³ przy pe³nych mo¿liwoœciach. Dzieje siê tak dlatego, ¿e
dziecko jedno- dwu- i trzymiesiêczne, widz¹c coraz wiêcej spoœród
szczegó³ów otaczaj¹cego go œwiata doskonali wzrok, natê¿aj¹c go,
rozró¿niaj¹c najpierw intensywnoœæ barw, jasnoœæ i ciemnoœæ,
rozró¿niaj¹c kolejne szczegó³y z coraz dalszych odleg³oœci.
Doskonalenie percepcji wzrokowej dziecko doskonali poprzez
æwiczenie: czyli ogl¹danie, rozgl¹danie siê, skupianie wzroku na
przedmiocie. Prawd¹ jest, ¿e czas dzieciñstwa jest czasem
przygotowania do pe³nej samodzielnoœci cz³owieka w otaczaj¹cym nas
œwiecie. Co jest celem rozwoju? Celem jest osi¹gniêcie jak
najlepszej równowagi miêdzy podmiotem a otoczeniem spo³ecznym, czyli
przystosowanie siê.
Harmonijny i nieharmonijny rozwój
Rozpatruj¹c rozwój cz³owieka w kontekœcie
ró¿nic indywidualnych, ka¿dy œwiadomy Rodzic powinien odrzuciæ
potrzebê porównywania swojego dziecka z innymi rówieœnikami,
osobami. Bior¹c pod uwagê tylko nasza rodzinê, chc¹c przyjrzeæ siê
bli¿ej ka¿demu jej cz³onkowi mo¿emy wyró¿niæ podobieñstwa,
œwiadcz¹ce o wiêzach krwi, czyli genetycznemu dziedziczeniu.
Podobieñstwo mo¿na zauwa¿yæ: w kolorze oczu, w budowie cia³a, czy
grupie krwi . to jednak zbyt ma³o, aby mieæ prawo do porównywania,
co mo¿e byæ zgubne i niesprawiedliwe w stosunku do Twojego dziecka.
Tempo rozwoju, czyli szybkoϾ
zachodzenia zmian rozwojowych.
Rytm, to harmonijnoœæ, równomiernoœæ
zachodz¹cych zmian. Oznacza to tyle, ¿e tempo rozwoju w
poszczególnych fazach jest podobne.
Rozpatruj¹c tylko i wy³¹cznie rozwój mowy
dziecka, widaæ doskonale, ¿e aby pojawi³a siê mowa musz¹ zaistnieæ
kolejnej fazy, w których dziecko doskonali g³os i aparat mowy
poprzez æwiczenia w postaci
"górzenia", "gaworzenia" i pierwszych ukierunkowanych dŸwiêków
naœladowczych. Oczywiœcie, z mow¹ ma³o ma tutaj do czynienia, ale s¹
to formy przygotowuj¹ce aparat mowy do porozumiewania siê. Dziecko
uczy siê od pierwszych chwil swojego istnienia, a nawet wczeœniej.
Poniewa¿ mózg dziecka, koduje juz dŸwiêki w okresie prenatalnym,
dochodz¹ce do niego zarówno z wewn¹trz organizmu matki, takie, jak
bicie jej serca, oddech, cisza wielorakich odg³osów w tym
bezpiecznym œwiecie. Receptory s³uchu odbieraj¹ tak¿e dŸwiêki z
zewn¹trz. Mo¿e to byæ muzyka, czy g³os ojca, komunikuj¹cego
siê z dzieckiem przez pow³oki brzuszne. To nadal nie jest mowa, ale
jest to czas przygotowania dziecka do porozumiewania siê. Dziecko,
do którego siê mówi, aktywnie zwraca siê osoba doros³a, zarówno w
kontekœcie mi³oœci i opiekuñczoœci, a tak¿e pierwszych poznawczych
"wycieczek" ilustruj¹c dziecku, to co widzi, to co doœwiadcza s³owem
mówionym, to dziecko szybciej i pe³niej osi¹gnie umiejêtnoœæ
komunikowania siê ze œwiatem. Bowiem zanurzone jest w œwiecie
dŸwiêku i mowy.
Te wszystkie fazy przechodzi ka¿dy cz³owiek.
Nie ró¿nimy siê pod tym wzglêdem. Nie zdarza siê tak, ¿e najpierw
pojawia siê zdanie , a potem przychodzi czas na pierwsze dŸwiêki
nieartyku³owane. Mamy tutaj bowiem do czynienia z rozwoje
iloœciowym, poniewa¿, aby pojawi³y siê g³oski, nasz aparat mowy musi
siê rozwin¹æ pod wzglêdem biologiczno-fizycznym. A tak¿e
jakoœciowym, poniewa¿ przechodz¹c przez kolejne stadia rozwoju
osi¹gamy coraz lepiej rozwiniête kompetencje jêzykowe.
Je¿eli zaœ chodzi o tempo rozwoju rzecz ma siê
z go³a inaczej. A to oznacza, ¿e ka¿dy cz³owiek, ka¿de dziecko
rozwija siê w sobie w³aœciwym tempie.
Istnieje pojêcie Normy, ale ma ona
charakter przedzia³owy, i najbardziej prawdziwym stwierdzeniem jest
fakt, ¿e Norm¹ jest zró¿nicowany rozwój.
Dowiedz siê wiêcej o rozwoju swojego dziecka . . . czytaj¹c artyku³y
FAZY WRA¯LIWE
- inaczej zwane
okresy krytyczne, czy sensytywne b¹dŸ fazy
ch³onnoœci. S¹ œciœle zwi¹zane z
pojêciem Absorbuj¹cego Umys³u. „(…)Fazami ch³onnoœci nazywamy
przejœciowe stany gotowoœci receptywnej ukierunkowane na odbiór
okreœlonego rodzaju bodŸców, charakteryzuj¹ce siê ³atwoœci¹
przyswajania i opanowania konkretnych umiejêtnoœci.”[1]
Wed³ug tej definicji istniej¹ takie momenty szczególnej wra¿liwoœci
na niektóre sytuacje i tematy. Ka¿da cecha charakteru dziecka
rozwija siê w najlepszym dla siebie czasie, czyli w owej fazie
wra¿liwej – wra¿liwej na tê w³aœnie cechê. Jak rozpoznaæ ten etap?
To ogromne pole do popisu dla wychowawcy.
ZnajomoϾ
psychologii dziecka pozwala na zauwa¿enie i rozpoznanie faz
rozwojowych i pokierowanie œcie¿ki rozwojowej dziecka w sposób
najbardziej efektywny. Podczas fazy wra¿liwej dzia³aniu dziecka
towarzyszy szczery entuzjazm, nieograniczona radoœæ dzia³ania,
poznawania i powtarzania tych samych sekwencji ruchów i czynnoœci.
Zadowolenie z kontaktu z sytuacj¹. Pierwszy okres faz wra¿liwych
przypada na czas od urodzenia do oko³o szóstego roku ¿ycia dziecka.
W tym czasie mo¿na powiedzieæ, ¿e rozwój jest tak dynamiczny i
ci¹g³y, ¿e dziecko wci¹¿ pozostaje pod wp³ywem faz wra¿liwych,
absorbuj¹cego ducha. Dziecko jest szczególnie wra¿liwe na dŸwiêki,
g³os, s³owa, ruch. Ch³onie ka¿de nowe doœwiadczenie z naturaln¹
sobie potrzeb¹ rozwoju. W tym czasie nie ma ono trudnoœci z
przyswajaniem wiedzy ani umiejêtnoœci. Pokuszê siê na stwierdzenie,
¿e mo¿liwym jest, i¿ w tym czasie dziecko zdobywa najwiêcej
umiejêtnoœci w najkrótszym czasie. ¯adna nowa wiedza potem, nie
bêdzie tak istotna dla jego ca³ego póŸniejszego ¿ycia jak wszelkie
nawet najprostsze umiejêtnoœci zdobyte w tym okresie.
W wieku od
siódmego do dwunastego roku ¿ycia wzrasta wra¿liwoœæ na konkretne,
ró¿ne dziedziny wiedzy. Okreœlone fragmenty wiedzy. St¹d zami³owanie
do zg³êbiania najbardziej szczegó³owych informacji na dany,
okreœlony temat. Pojawia siê potrzeba kolekcjonowania, posiadania,
porównywania i odkrywania. To równie¿ okres bardzo wra¿liwy na
poznawanie. Potem, w wieku samodzielnoœci, który przypada na okres
miêdzy trzynastym a siedemnastym rokiem ¿ycia, przypada czas
potrzeby rozwijania w³asnej odrêbnoœci i indywidualnoœci.
M³ody
cz³owiek wtedy jednoczeœnie poszukuje akceptacji, a potrzeba
przynale¿noœci do grupy jest wtedy szczególnie silna.
Faz wra¿liwych
nie da siê wywo³aæ sztucznie. Zdaniem autorki pojêæ fazy mijaj¹
bezpowrotnie. „(…)Kiedy skoñczy siê
owy czas otwartoœci, zamierzone wyniki osi¹ga siê dziêki œwiadomej,
ukierunkowanej pracy, z nak³adem si³ woli.”[2]
S¹ one
nierozerwalnym elementem naturalnego rozwoju. Dlatego szczególnie
wa¿ne jest, aby ich nie przeoczyæ.
Trudno tak
sprzyjaj¹cego czasu dla rozwoju cz³owieka nie doceniæ i nie
wykorzystaæ na korzyœæ samego dziecka.
„(…)Wystarczy obserwowaæ dziecko, aby stwierdziæ, ¿e interesuje siê
ró¿nymi rzeczami, zjawiskami. Bez naszego zbawiennego wp³ywu.
Czasem, mimo naszych usilnych starañ, interesuje siê czymœ zupe³nie
innym. Rozwijaj¹ce siê dziecko, mo¿e zainteresowaæ siê b³otem na
chodniku, kamieniami, zwierzêtami, tym, co robi siê w kuchni, w
sklepie, a tak¿e wi¹zaniem sznurowade³, literkami, wod¹, formami
grzecznoœciowymi, liczeniem, itd. W takiej fazie ch³onnoœci, a wiêc
w czasie, gdy mo¿e eksperymentowaæ w obszarze okreœlonym przez
w³asny wybór, zdobywa umiejêtnoœci i wiedzê szybciej, samodzielnie i
bez wysi³ku…”[3]
Tekst zaczerpniêty z :
Pracy magisterskiej pt:
"Pedagogika Marii Montessori.
Od praktyki do teorii":
Autor: Agnieszka Kurek-Zasacka
Praca wykonana pod kierunkiem
Prof. dr hab. Miros³awa Szamañskiego
Uniwersytet Warszawski; Wydzia³ Pedagogiczny;
Na
kierunku Pedagogika Ogólna;